poniedziałek, 3 kwietnia 2017

#3 Muzyczne top 5 miesiąca


Powracam nieco do moich starych postów i przyznam, że brakowało mi odrobinę moich muzycznych top 5. Trochę nadrabiam, a przynajmniej się staram... Nie przedłużając, zapraszam na dawkę muzycznych inspiracji, może się nawet okaże, iż ktoś znajdzie coś dla siebie! Standardowo, kolejność nie ma znaczenia. 




#1 Lorde - Green Light


Za Lorde nigdy szczególnie nie przepadałam, jej głos momentami doprowadzał mnie do białej gorączki. Ale ten utwór naprawdę mnie oczarował, chociaż to typowy pop. Taki tam hit na kilka miesięcy, o którym później słuch zaginie. Ale dla rozrywki zawsze warto posłuchać.







#2 Lana Del Rey - Love

Z tą panią znam się dosyć długo i od czasu do czasu chętnie do niej powracam. Co prawda jej utwory są specyficzne, nie każdemu spodoba się jej styl śpiewania, aczkolwiek w ten sposób właśnie się wyróżniają na tle innych. Tylko uważajcie, Lana często potrafi wprowadzić melancholię, niezależnie od Twojego nastroju. 






#3 Hozier - Angel of Small Death 

     Do Hoziera mam ogromny sentyment, głównie ze względu na jakże znany utwór Take me to church. Jego głos jest po prostu perfekcyjny, a w połączeniu z dobrym tekstem i podkładem wychodzi coś idealnego. A tę piosenkę słucham i słucham, i wciąż nie mam dość...






#4 Halsey - Not Afraid Anymore

 Jeśli miałabym wybrać jedną wokalistkę pop, której mogłabym słuchać bez przerwy, z pewnością wymieniłabym Halsey. Poznałam ją jakiś czas temu, kiedy jeszcze nie była tak znana. A ten utwór do Ciemniejszej strony Greya idealnie tam pasuje, jak sądzę. Ogólnie rzecz ujmując, do 50tg jak i do kolejnej części soundtracki są jednymi z lepszych. Aż szkoda, że są do filmów tego pokroju...





#5 Imagine Dragons - Believer

Poznałam ten utwór przez pewną playlistę na Spotify, jak zresztą większość utworów wymienionych w poście, ale csii. Polubiłam od pierwszych sekund, to jeden z tych kawałków, które wpadają w ucho od razu, nie musisz słuchać tego kilka razy, bo i tak wiesz, że to jest właśnie to. 




I jak, coś Was zainteresowało? Chętnie poznam wasze typy  w komentarzach, może sami coś zaproponujecie? 




16 komentarzy:

  1. Uwielbiam Lanę i Halsey. Właściwie co do Ashley to mam te same odczucia co ty - też mogłabym jej w kółko słuchać, jest naprawdę świetna i oryginalna. Zasługuje na więcej uwagi niż jej dostaje :)
    Pozdrawiam, Książkowy zakątek

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jednak Lorde lubiłam w starszym wydaniu, ta piosenka jakoś mi nie przypadła do gustu. ;/ Podoba mi się Believer Imagine Dragons, swego czasu zasłuchiwałam się w ich piosenkach. ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie nie, niby lubiłam ID, bo mój gust, a jednak unikałam ich piosenek. :D Dopiero ta mnie zachwyciła.

      Usuń
  3. Uwielbiam piosenki Halsey słucham piosenek jej w kółko cały czas mogę je słuchać.
    mój blog

    OdpowiedzUsuń
  4. Dwie ostatnie piosenki uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Hozier i Imagine Dragons! Pierwszych dwóch jeszcze nie słucham, ale zaraz się za to zabiorę. ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Właściwie to nic z tego nie znałam. Ale spodobała mi się pierwsza piosenka Green Light :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Na ogół słucham metalu i rocka, ale czasami lubię sobie włączyć coś innego i każda z tym piosenek jest mi znana i podoba mi się :)
    A w głos Lany wsłuchuję się tylko jak pojawiła się na rynku muzycznym.
    Podrugiejstronieokładki

    OdpowiedzUsuń
  8. Za Lorde jakoś niespecjalnie przepadam, za to Imagine Dragons - <3 <3 <3 I do tego nowa piosenka Halsey!! <3

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń

Witam Cię na moim blogu! Chcesz podyskutować, coś skrytykować, pochwalić? Zapraszam do komentowania. :)
Nominacje do czegokolwiek tylko w wiadomości email. Spam będzie usuwany.