poniedziałek, 13 maja 2019

#56 Głęboki grób



Tytuł: Głęboki grób
Autor: Mick Finlay
Liczba stron: 416
Cykl: Arrowood Mystery; Tom II
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
Rok wydania: 2019




Opis:
Londyn 1896. Miasto żyje kolejnym sukcesem Sherlocka Holmesa. Znany detektyw jest ulubieńcem śmietanki towarzyskiej, na jego usługi mogą sobie pozwolić tylko najbogatsi. Jednak zbrodnia kwitnie też w mrocznych zaułkach południowego Londynu, gdzie zabójstwa zleca się równie łatwo, jak uszycie nowej koszuli. To pole działania Williama Arrowooda, który uważa się za najlepszego prywatnego detektywa w mieście, chociaż daleko mu do sławy i bogactwa Holmesa. Kiedy Arrowood dostaje nowe zlecenie, jest pewien, że to będzie jedna z najłatwiejszych spraw w jego karierze. Odnaleźć zaginioną dziewczynę? Nic prostszego. Tyle że śledztwo szybko zamienia się w pogoń za mordercą, a droga do prawdy jest równie bezpieczna, jak spacer nad przepaścią. Wystarczy jeden fałszywy krok, by Arrowood przegrał walkę z wszechobecnym złem.

Źródło: harpercollins.pl

Głęboki grób to powieść, która wprowadza czytelnika w odległe czasy, można poznać zarówno sam Londyn, a także jak wyglądała typowa wieś w XIX wieku. Nie było to nic przyjemnego, wszędzie panowało ubóstwo i pijaństwo, liczne zabójstwa, przez które detektywi jak i policja mieli mnóstwo pracy. Posiadanie wysokiego stanowiska to luksus, na który nie każdy zasługiwał.

Czytając tę książkę, czułam się jakbym sama odgrywała tam znaczącą rolę. Autor pisał w taki sposób, by czytelnik mógł wczuć się w opowieść, jakby wszystko rozgrywało się wokół niego. Zabrakło mi co prawda rozdziałów od strony innych postaci, szczególnie, że ich losy często się rozdzielały, a tak miałam wzgląd jedynie na perspektywę pomocnika Arrowooda. 

Pomimo iż to kryminał, często ta książka wywoływała u mnie uśmiech, czy śmiech, wszystko było zabarwione dozą humoru, tego niewymuszonego. Mile spędziłam czas podczas tej lektury, akcja nie pędziła z prędkością światła, natomiast w tym wypadku wcale mi to nie przeszkadzało, gdyż rzeczywiście byłam zaciekawiona tą książką.

Postacie zostały wykreowane dosyć interesująco, szczególnie sam Arrowood był dość specyficznym człowiekiem, momentami miałam z niego niezły ubaw. Myślę, iż opis pozycji jest nieco przesadzony, gdyż czytając go, w głowie miałam zupełnie inną książkę. Wyobrażałam sobie coś mrocznego, natomiast ta lekka opowieść jak już wspomniałam posiada w sobie niezwyle dużo humoru i przygód, ale nie z piekła rodem. 

Odgadnięcie, kto za czym stoi nie jest żadną zagadką, czytelnik już po paru rozdziałach może się domyślić, kto w czym macza palce, aczkolwiek rozwiązywanie całej zagadki przez detektywa zajęło sporo czasu. A oczywiście podczas tego zdarzyło się sporo równie interesujących rzeczy, dotyczących głównych bohaterów. 

Jeśli macie ochotę się nieco pośmiać, odprężyć się przy lekkiej lekturze, zdecydowanie zachęcam, powieść jest napisana niezwykle prostym językiem, więc trafi do każdego. Autor w swojej książce nie szokuje, natomiast nie czuję się rozczarowana. Jedynie nie sugerujecie się całkowicie opisem książki, który nadaje zupełnie inny klimat. 




Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu HarperCollins Polska


8 komentarzy:

  1. Próbowałam naprawdę wiele razy i jakoś nie lubię się z ksiązkami od tego wydawnictwa... Już nawet nie chce mi się próbować, więc odpuszczę, ale cieszę się, że Ci się podobała :)
    Pozdrawiam ciepło :)
    Kasia z niekulturalnie.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie zależy, na co trafię, raz zdarzy się przeczytać coś lepszego, a raz mniej. :) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Nie słyszałam o tej książce. Nie wspominając o poprzedniej części. Myślę, że gdybym miała więcej czasu byłaby większa szansa, że zapoznam się z tą serią.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się nieco machnęłam i nie sprawdziłam, czy to jakaś kontynuacja i cóż... :) Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Przyznam, że niekoniecznie czuję się przekonana :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gusta bywają różne, nie zachęcam na siłę. Może innym razem będę mieć okazję do zachęcenia. Pozdrawiam!

      Usuń
  4. nie słyszałam o niej wcześniej! ale zachęciłaś, wpisuję na listę ;)

    OdpowiedzUsuń