sobota, 1 października 2016

#20 Osobliwy dom Pani Peregrine


Tytuł: Osobliwy dom Pani Peregrine
Autor: Ransom Riggs
Cykl: Pani Peregrine; tom I
Liczba stron: 400
Wydawnictwo: Media Rodzina
Rok wydania: 2012

Opis:
Życie Jacoba nie zapowiadało się ekscytująco. Pogodził się z myślą, że nigdy nie zostanie odkrywcą i nigdy nie będzie miał wielu przyjaciół. Ważne miejsce w jego życiu zajmował dziadek. To on najbardziej mu imponował i to on opowiadał mu najlepsze historie na dobranoc o pogodnym sierocińcu na walijskiej wysepce, ukrytym przed złem, wojną i potworami… Aż pewnego dnia dziadek Portman umarł w niejasnych okolicznościach. I wtedy wszystko się zaczęło…

Jacob wyrusza na odciętą od świata wyspę, by zgłębić jej tajemnice. Czy zmierzy się z potworami ze swoich snów? Czy osobliwe dzieci ze starych fotografii naprawdę istniały? Co jest bajką, a co prawdą? Co jest faktem, a co urojeniem? 

Jak tylko zobaczyłam okładkę tej książki, wiedziałam, że muszę ją mieć u siebie na półce. Mroczna, klimatyczna a do tego enigmatyczny tytuł. Przyznam się, że po przeczytaniu opisu naprawdę byłam ciekawa tej książki. Chciałam wreszcie przeczytać coś, co mnie przestraszy i przeniesie w mroczny świat. I na wstępie zaznaczę, że moje nadzieje spaliły na panewce. 

Osobliwy dom Pani Peregrine to z pewnością dobra powieść dla młodzieży. Z początku zdaje nam się, że wszystko jest oczywiste i proste, ale gdy główny bohater Jacob traci dziadka w dość tajemniczych okolicznościach, wszystko staje się usłane mgłą tajemnicy. Jacob zobaczył coś, czego nie powinien, a opowieści dziadka opowiadane w dzieciństwie okazują się prawdą. W ten sposób Jacob zostaje uznany za szalonego i wraz ojcem wybierają się na pewną wyspę, gdzie kryją się tajemnice nikomu dotąd nieznane...

Język powieści jest prosty i idealny dla młodszej części czytelników, choć nie tak typowy jak w innych młodzieżówkach, jest bardziej subtelny, a przynajmniej ja odniosłam takie wrażenie. Narracja jest pierwszoosobowa; możemy poznać myśli Jacoba jak i jego charakter, wniknąć w jego sposób widzenia na wydarzenia przedstawione w książce. 

Jeśli chodzi o bohaterów zostali oni ciekawie przedstawieni, choć spodziewałam się nieco bardziej wyrazistych czarnych bohaterów jak i osobliwych dzieci. Przez co wydawali mi się zbyt mdli oraz przewidywalni. Główny bohater natomiast nie zaciekawił mnie wcale, po prostu przewijał się przez karty powieści. 


Sam pomysł na fabułę jest dosyć oryginalny, szkoda tylko, że akcja stała w miejscu, wszystko szło zdecydowanie za wolno. Spodziewałam się dosyć szybciej akcji, ze względu na wydarzenia rozgrywające się w książce. Myślę, że cała mroczność i klimat tej powieści zostały wciśnięte na okładkę i ilustracje w środku. Ciężko mi to przyznać, ale nie jestem usatysfakcjonowana tą lekturą. Była po prostu dobra, a ja oczekiwałam czegoś więcej. Dlatego nie nastawiajcie się zbyt mocno na tę pozycję, może wtedy będziecie zadowoleni. 

Osobliwy dom Pani Peregrine to dobrze napisana powieść z fajnymi, lecz nieco papierowymi bohaterami. Nutka tajemniczości rzeczywiście tu występuje, jednak nie ma dużego efektu zaskoczenia. Ciekawa i oryginalna fabuła to zdecydowany plus tej książki. Akcja nieco rozwlekła, choć pod koniec nieco przyspiesza. Jeśli szukacie czegoś więcej niż "dobre", sięgnijcie po coś innego. A jeśli jesteście po prostu ciekawi i macie trochę wolnego czasu, nie zabronię Wam przeczytać tej książki. Bo mimo tych wad, spędziłam miło czas podczas lektury i jestem nieco zainteresowana sięgnięciem po kontynuację. Mam jedynie nadzieję, że okaże się lepsza. 


Ocena:
6/10

31 komentarzy:

  1. Powiem Ci szczerze, że kontynuacja lepsza nie jest, a właściwie mi osobiście się podobała o wiele mniej niż sam „Osobliwy dom pani Peregrine”. Niby w „Mieście cieni” dzieje się więcej, ale postacie straciły już cały w nim już cały swój charakter, a całość wyszła mdło -,- Aż strach sięgać po „Bibliotekę dusz”...
    Sam „Osobliwy dom pani Peregrine” mnie osobiście się całkiem podobał, ale też podchodziłam do niego bez żadnych większych oczekiwań. Do tego swoje zrobił mój sentyment do IIWŚ - uwielbiam czytać powieści osadzone w tych realiach, a pomieszanie historii z fantastyką nie mogło mi się nie spodobać;)

    Pozdrawiam
    Kasia z bloga KsiążkoholizmPostępujący

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też uwielbiam tematykę IIWŚ, szkoda że było tak mało nawiązań (moim zdaniem powinno być nieco więcej). Ja niestety za bardzo się "napaliłam" na tę książkę; okładka mnie zachwyciła, tak samo jak pochlebne opinie. Ewidentnie spodziewałam się czegoś w naprawdę mrocznym klimacie, co mnie nieco przestraszy. A może już wyrosłam z takich powieści? Choć ta pozycja jest przeznaczona dla osób w moim wieku...
      Pozdrawiam!:)

      Usuń
  2. Szczerze bardzo chcę ją przeczytać, dodatkwo zachęca mnie premiera filmu. Twoja opinia pozowoli mi na lepsze przyjrzenie się książce.. Bardzo podoba mi się Twoja szata graficzna bloga..<3

    Paulina z http://paulabookfreak.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja właśnie obiecałam sobie skończyć tę powieść przed ekranizacją, bo jestem jej naprawdę ciekawa. A pech chciał, że zazwyczaj najpierw idę do kina, a później czytam książkę. Dziękuję bardzo! :)

      Usuń
  3. Młodzieżówka nie leży w obrębie moich zainteresowań, więc nie sięgne. Młodszemu Bratu też nie będę polecać że względu na tych papierowych bohaterów.
    Pozdrawiam;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zależy czy brat dużo czyta. Ja miałam już styczność z mnóstwem bohaterów literackich i ci wychodzą nieco słabo na tle innych. Jednak tragedii nie było.
      Pozdrawiam!:)

      Usuń
  4. Nie wiem czemu, ale ta książka od zawsze mnie przerażała. Sama nie wiem co o niej myśleć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też! To właśnie dlatego chciałam ją przeczytać. I ubolewam, że wcale mnie nie przestraszyła (nawet odrobinkę). :/

      Usuń
  5. Skoro piszesz, że książka dla młodszej grupy wiekowej, czyli, że nie dla mnie :( Ogólnie masz rację, fabuła jest taka wyjątkowa i oryginalna, niespotykana. Do tego jeszcze narracja pierwszoosobowa, której za bardzo nie lubię.
    Pozdrawiam :)
    Matrix25 :*
    Zapraszam do siebie: http://magia-ksiazek-recenzje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie przepadam za narracją pierwszoosobową, choć czasami jest lepsza. To zależy od książki.
      Pozdrawiam! :)

      Usuń
  6. Akurat ostatnio zastanawiałam się, czy warto po nią sięgnąć, ale po Twojej recenzji tak sobie myślę, że chyba trochę szkoda czasu. Nie lubię zaczynać jakiejś serii i jej nie dokończyć, więc poszukam czegoś lepszego niż tylko dobre. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja będę chciała skończyć tę serię. Nawet jakaś mnie nie oczarowała, po prostu muszę znać koniec. :/ Pozdrawiam!:)

      Usuń
  7. Okładka mnie zaintrygowała, opis też. Jednak po twojej recenzji szybko po nią nie sięgnę.
    Pozdrawiam
    Biblioteka Tajemnic

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lepiej wcześniej niż później, bo jednak jest to pozycja bardziej dla młodzieży, aniżeli starszych. :) Ta ksiażka nie jest aż taka zła, po prostu nie robi szału. Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Fabuła rzeczywiście wydaje się oryginalna i szkoda, że tempo nie zostało do niej odpowiednio dostosowane. Mimo to, chciałabym kiedyś książkę przeczytać. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka pomimo paru wad jest naprawdę przyjemna i lekka. Nie jestem do niej całkowicie przekonana, ale nie chcę do niej zniechęcać. Pozdrawiam! :)

      Usuń
  9. Ja niestety za stara jestem jeśli to książka dla mlodzieży :( ale może ją kiedyś przeczytam :)
    Pozdrawiam,
    Zaczytana Wiedźma
    ZaczytanaWiedźma.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, nikt nie jest za stary na książki dla młodzieży. Po prostu będzie inny odbiór. :D Pozdrawiam! :)

      Usuń
  10. Okładka piękna, fabuła dość oryginalna, ale no właśnie pozostaje jedno ale. Otóż to chyba nie moja tematyka, tak mi się przynajmniej wydaje. Zarówno twoja recenzja oraz recenzje na innych blogach nie skłaniają mnie do przeczytania tej książki. Chyba nie dotrwałabym do połowy książki, tak przeczuwam :D

    Pozdrawiam
    Kejt_Pe
    ukryte-miedzy-wersami.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inny gust, nie warto brać czegoś na siłę lub z polecenia innych, jeśli z góry się wie, że nie ta tematyka. :D
      Pozdrawiam!

      Usuń
  11. Jestem świeżo po lekturze trzeciego tomu, który bardzo mi się podobał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam ochotę na pozostałe tomy, nie lubię nie kończyć jakiekolwiek serii. :)

      Usuń
  12. Kiedyś na pewno sięgnę, bo książka wydaje się być bardzo fajna. Muszę tylko znaleźć trochę więcej czasu dla książek
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie~ Nataliaaa
    http://happy1forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie mam nadzieję, ze trochę czasu na nie znajdziesz. :D

      Usuń
  13. "Osobliwy dom Pani Peregrine" to książka, którą przeczytałam dokładnie rok temu. Jestem niesamowicie ciekawa ekranizacji! :) W oczekiwaniu postanowiłam wziąć się za kolejny tom z tej serii i niestety utknęłam, zdecydowanie to nie jest jej czas ;)
    Pozdrawiam,
    NeedRead

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja za pierwszym razem utknęłam w ok. połowie pierwszego tomu. :/ To było moje drugie podejście do tej powieści. :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  14. zastanawiałam się czy powinnam przeczytać tą książkę, dzięki Twojej recenzji wiem, że ewentualnie w wolnej chwili kiedy nic innego nie będę miała pod ręką :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad tą pozycją. Słyszałam wiele dobrych opinii i chcąc, nie chcąc przyszykowałam się na ciekawą lekturę, chyba trochę za wcześnie. Nie lubię przewidywalnych książek, ale może mi się bardziej spodoba. Przeczytam, wyrobie własną opinię, ale tak jak uprzedziłaś, zejdę trochę z wymagań jej dotyczących. Osobiście najbardziej nie ciągnie mnie opis, a wydanie. Piękne, wyglądające na stare - dla mnie idealne. Zobaczymy, jak będzie z historią.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Mi osobiście ta pozycja bardzo przypadła do gustu. Ja po prostu kocham tę książkę <3
    Jeśli chciałabyś przeczytać moją recenzję to zapraszam:https://bookwithhottea.blogspot.com/2016/10/ksiazka-czy-film-1-osobliwy-dom-pani.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Pierwsze, na co zwróciłam uwagę to, to jak pięknie jest wydana papierowa książka. Posiadam wydanie w formacie epub. i uzmysłowiłam sobie w tej chwili ile doznań estetycznych przez to utraciłam. „Osobliwy dom Pani Peregrine” jako jedna z wielu młodzieżówek czekała na swoją kolej, czekała i czekała... Aż w końcu pojawiła się ekranizacja. Nie oglądam adaptacji filmowych, kiedy nie przeczytałam książki, więc nie miałam innego wyjścia :) Początek wydał mi się bardzo ładny, przywiódł mi myśli o „Tajemniczym ogrodzie” i o „Małej księżniczce” - czyli lektur mojego dzieciństwa. Jestem w trakcie czytania, jednak recenzja potwierdziła moje obawy co do tej powieści.

    Przesyłam pozdrowienia — Arianka z bloga
    http://spotkanieprzyliteraturze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Witam Cię na moim blogu! Chcesz podyskutować, coś skrytykować, pochwalić? Zapraszam do komentowania. :)
Nominacje do czegokolwiek tylko w wiadomości email. Spam będzie usuwany.