
Tytuł: Ekspozycja
Autor: Remigiusz Mróz
Liczba stron: 480
Cykl: Komisarz Forst; Tom I
Wydawnictwo: Filia
Rok wydania: 2015
Opis:
Termin "ekspozycja" ma przynajmniej pięć znaczeń. Podobnie wieloznaczny jest każdy krok mordercy. Pewnego ranka turyści odkrywają na Giewoncie makabryczny widok – na ramionach krzyża powieszono nagiego mężczyznę. Wszystko wskazuje na to, że zabójca nie zostawił żadnych śladów. Sprawę prowadzi niecieszący się dobrą opinią komisarz Wiktor Forst. Zanim tamtego ranka stanął na Giewoncie, wydawało mu się, że widział w życiu wszystko. Tropy, jakie odkryje wraz z dziennikarką Olgą Szrebską, doprowadzą go do dawno zapomnianych tajemnic… Winy z przeszłości nie dadzą o sobie zapomnieć. Okrutne zbrodnie muszą zostać odkupione.
Źródło: wydawnictwofilia.pl
Z polską twórczością jestem na styk, rzadko sięgam po rodzime tytuły, aczkolwiek w ostatnim czasie miałam szansę skusić się na Ekspozycję. Na temat Mroza już sporo się naczytałam, więc chciałam ocenić sama, czy to coś wartego uwagi.
Zaletą powieści jest z pewnością to, iż akcja rozkręca się w naszych rodzinnych stronach, Tatrach. Możemy poczuć się jak u siebie, opisy przyrody, polskiej mentalności - poczułam się komfortowo, czytając coś, z czym mam do czynienia na co dzień. Co prawda później losy bohaterów będą rozgrywane w innych miejscach, aczkolwiek sercem nadal pozostaje południe Polski.
Bohaterowie są dosyć specyficzni. Mają znak rozpoznawczy, jak chociażby Forst i jego gumy cynamonowe. Można ich lubić bądź nie, aczkolwiek z pewnością zaciekawiają i czytelnik z każdą kolejną stroną pragnie poznać, co się z nimi dzieje. Czy stanie im się coś niebezpiecznego? Jak rozstrzygnie się śledztwo? Kto jest w to zamieszany? Czy główny sprawca zostanie ujęty? Dużo pytań miałam podczas lektury tej książki. Doceniam fakt, że nie na wszystkie dostałam odpowiedź, co zachęciło mnie do sięgnięcia po kontynuację.
Przeszkadzało mi to, że momentami była oderwana od rzeczywistości. Autor nieco puścił wodzę fantazji i pewne zdarzenia były jakby wyjęte z powieści fantastycznej, nie mające prawa zdarzyć się w realnym świecie. Przekleństw nie znajdziemy tu za dużo, lecz czasami wydawało mi się, iż pojawiały się w złych momentach, po prostu niepotrzebnie. Co za dużo to nie zdrowo.
Zakończenie natomiast nieco wcisnęło mnie w fotel, totalnie nie spodziewałam się takiego obrotu spraw, uwierzcie warto było czekać na ten moment! A po zakończeniu koniecznie musiałam zdobyć tom kolejny. Tak, jestem już po jego lekturze. Czy uważam jak znaczna część moli książkowych, że kontynuacja jest lepsza? Dowiecie się o tym w kolejnych recenzjach, na razie zachęcam do sięgnięcia po Ekspozycję.
Nie znam jeszcze twórczości tego autora, ale te wątki fantastyczne raczej mnie nie zachęcają do tej książki. Również myślę, że czasem co za dużo to niezdrowo. Może kiedyś przeczytam jakąś inną pozycję.
OdpowiedzUsuń+ piękny blog! Bardzo podoba mi się wystrój :)
pozdrawiam
sunreads.blogspot.com
Co do książki nie są to stricte wątki fantastyczne typu latające smoki, aczkolwiek ciężko było sobie wyobrazić, by pewne zdarzenie mogło się wydarzyć. Dziękuję i pozdrawiam.
UsuńMuszę w końcu zabrać się za książki tego autora, bo mam wielkie zaległości :)
OdpowiedzUsuńTyle już dobrego słyszałam na temat Mroza, że chyba będą musiała wreszcie zabrać się za jakąś jego powieść! Szczególnie, że kryminały to coś, co uwielbiam!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! ^^
Z biblioteczki Wiedźm
W takim razie zdecydowanie polecam, uwielbiam kryminały również!
UsuńJa jeszcze nie czytałam nic twórczości R. Mroza iczuje się z tym coraz gorzej. Nie razi mnie ilość powieści, jakie wydaje, ale chcę sobie wyrobić zdanie... A nie, jednak czytałam, lata temu. 'Parabellum' pierwszą część, wychwalaną przez wielu blogerów, a dla mnie sztuczną i nudną. Może inne książki, kryminały, bardziej przypadną mido gustu? Dobrze, że bohaterowie są fantastyczni, ale nie wiem co sądzić o tych zwrotach akcji jak z powieści fantastycznej.
OdpowiedzUsuńNo cóż, Parabellum nie czytałam, ale z pewnością mam w planach zacząć inny cykl Mroza, ale najpierw skończę ten, a trochę tomów przede mną. Pozdrawiam
UsuńMiałam okazję czytać tylko jedną książkę Mroza ("Kasację") i niezbyt mi się podobało. Może tam tej nowości szansę, ale raczej nie znajduje się ona w moim must-read, choć lubię takie kryminalny klimaty.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ^_^
http://moje-czytadla.blogspot.com
Kasacji nie czytałam, lecz mam w planach. :) Pozdrawiam
UsuńJeśli chodzi o twórczość pana Mroza to jestem do tyłu. Na mojej półce czeka jedna jego książka. Zobaczymy czy mi się spodoba.
OdpowiedzUsuńKsiążki jak narkotyk
Oby wpadła w Twe gusta czytelnicze. :) Pozdrawiam
UsuńWyobraźnia literacka ma to do siebie, ze dopuszcza fantazjowanie. Dla mnie szczególnie fascynujące były opowieści związane z historią i rzezią wołyńską. Jak wiele innych faktów z historii, tak i te wydarzenia były długo przemilczane. Bardzo dobrze wspominam lekturę tej powieści pomimo upływu czasu. Zachęcam do tej lektury i pozdrawiam ciepło :)
OdpowiedzUsuńOwszem, aczkolwiek nie jest to fantastyka i czytelnik traktuje tego typu powieści raczej poważnie, a ten kryminał jest oderwany od rzeczywistości w negatywnym tego słowa znaczeniu. Natomiast opowieści związane z historią również bardzo mnie urzekły! Pozdrawiam.
UsuńTo prawda. Z gatunkiem fantastyki to nie ma nic wspólnego. Zdarzyłem się próbować czytać inna powieść tego autora. Zainteresował mnie tytuł, ale książkę z wielkim rozmachem odłożyłem na półkę.myślę o "Czarnej Madonnie" Po "Behawioryście" jesteśmy z panem Mrozem w "separacji" :)
UsuńCzy Mróz w pełnej okazałości ;) lubię sięgać po jego lektury właśnie ze względu na szybkość czytania, to że wciąga nieziemsko,a te jego odskoki od rzeczywistości też mają swój urok ;) w niektórych książka przesadza, ale cóż... to właśnie Mróz ;)
OdpowiedzUsuńOj tak, wciąga zdecydowanie!
Usuń